Posty

Wyświetlanie postów z sierpień, 2018

Rozdział 9

Chloe Na ogół wykłady nie były takie złe, chociaż dzięki nim nauczyłam się jednego: nigdy więcej lekcji norweskiego. Jest to taki język, którego za Yggdrasil nie potrafię wymówić. Co prawda jest dosyć podobny do niemieckiego, lecz nie identyczny. Szwecki i duński już mi lepiej szły, więc dzień zakończyłam można by rzec w całkiem przyzwoicie dobrym humorze. Gdy opuszczałam uczelnię dochodziła szósta. Przetarłam dłońmi zmęczoną twarz i dziękowałam niebiosom, iż pozwoliły mi przeżyć te wykłady. Już wracałam do akademika, gdy w oddali ujrzałam znajomą sylwetkę. James opierał się o pobliską latarnię z papierosem w ustach i najwyraźniej na kogoś czekał. Uśmiechnęłam się pod nosem i powoli ku niemu ruszyłam. Nagle podbiegła do niego jakaś dziewczyna, może w moim wieku lub o rok starsza? Chłopak wyjął papierosa z ust, po czym pochylił się i oboje zastygli w pocałunku. Poczułam, jakby ktoś przeszył mój żołądek strzałą. Dosłownie, zabolało mnie to. Myślałam, że po dzisiejszym się do siebie zbl...

Rozdział 8

Chloe Co zrobić, gdy jakaś wredna i wysoka łajza dzierży w swoich łapskach twoją patelnię? Usiądź przed nią po turecku na podłodze i udaj, że zaczynasz płakać. Działa w stu procentach. -He... hej. Chloe?- przykucnął przy mnie i czule objął ramieniem.- Co ci jest? -Nic- specjalnie pociągnęłam nosem, a on usiadł obok tylko po to, by mnie posadzić sobie na kolanach i mocniej do siebie przycisnąć. -Cokolwiek ci jest, już wszystko dobrze- pogłaskał mnie po plecach, a swoją brodę położył na mojej głowie. -A oddasz mi patelnie?- spróbowałam sprawić, by mój głos zabrzmiał dosyć realistycznie, lecz chyba wyczuł podstęp. -Oj, dobrze wiesz, że nie ma nic za darmo- cmoknął z niezadowoleniem. -A ładnie to tak komuś patelnię kraść?- zapytałam nadal udając ofiarę losu oraz tkwiąc w jego objęciach. -Ładnie, jeżeli można zbliżyć się do tej osoby- szepnął mi na ucho, po czym delikatnie mnie w nie ugryzł. Po plecach przebiegł mi dreszcz ekscytacji. Nieświadomie zacisnęłam pięści na jego koszulce ...

Rozdział 7

Katie Ktoś dobijał się do naszych drzwi, co było zadziwiającym zajściem. Z góry wykluczyłyśmy opcję James'a, a ja jeszcze wykluczyłam przyjaciela podrywacza, który pewnie unikał jeszcze naburmuszonych i wściekłych lasek o długich nogach, Aby dowiedzieć się kim był nasz gość, zostało nam jedynie otworzenie drzwi i przekonanie się na własnej skórze, któż to jest. Podeszłam do drzwi i otworzyłam je z racji, iż moja współlokatorka ledwo chodziła o własnych nogach. Po drugiej stronie wejścia stała wysoka brunetka o śniadej cerze i brązowych oczach. Była cała zapłakana w dłoni dzierżyła na wpół opróżnioną butelkę po drogim winie. Jej stan w jakim się znalazła, mówił sam za siebie. Bełkotała cały czas coś o tym, że nikt jej nie kocha i jej życie nie ma teraz najmniejszego sensu.  Wpuściłam ją. Ledwo trzymała się na nogach, więc tak naprawdę to chwili, gdy na mnie poleciała, musiałam ją mocno złapać, by nie upaść. Wzięłam ją pod ramiona i doprowadziłam ją do łóżka Chloe, która już zrobił...

Rozdział 6

Katie Byłam w trakcie oglądania najnowszego odcinka dramy, kiedy do pokoju wparował półnagi Johny-podrywacz. - Ukryj mnie! - Poprosił rozglądając się po całym pokoju w poszukiwaniu dobrej kryjówki. - Stało się coś? - Zapytałam się zaskoczona całym zajściem. - Umówiłem się z dwiema laskami, które się nienawidzą i teraz jest wielka afera. Proszę, ratuuj. - Błagał mnie na kolanach, więc postąpiłam jak sumienie mi podpowiadało. - No dobra, ale żeby mi to był ostatni raz. Nie możesz się umawiać z dwiema dziewczynami na raz i to bez różnicy czy się lubią czy nie. - Walnęłam mu kazanie na dzień dobry. - W porządku, w porządku, ale schowaj  mnie gdzieś, gdzie one mnie nie dopadną. - Wiesz, dziewczyny są raczej niegroźne. - Niby tak, ale nie te co na co dzień noszą tipsy i znane są z bycia ostrymi. - Wytłumaczył swe obawy o życie. - Ahaa... - Wydało mi się to co najmniej dziwne, ale jak już zdecydowałam mu pomóc, to się wywiążę. - Możesz się schować szafie, pod stołem, gdziekolwiek...