Prolog
Chloe Wszystko zaczęło się, gdy miałam szesnaście lat. Między rodzicami zaczęło dochodzić do zgrzytów, a mój starszy brat uzależnił się od kokainy. Obowiązek opiekowania się młodszym rodzeństwem spadł na mnie. Na początku mi aż tak to nie przeszkadzało, bo czułam, że to naturalna kolej rzeczy, lecz po roku poczułam, że zaczęło mnie to przerastać. Młodsi przestawali się mnie słuchać, tata zwyczajnie spakował swoje rzeczy i wyprowadził się z domu, a mama została załamana razem z nami. Noah przez kilka dni pod rząd nie wracał do domu, a jak już wracał, to naćpany niemal do nieprzytomności. Byłam pod wrażeniem, że jeszcze zdołał doczołgiwać się do domu. Zdarzało się też, że odbierałam telefony ze szpitala, gdzie znalazł się mój starszy brat- narkoman. Rzadko wychodziłam z domu. Nie dlatego, że nie lubiłam, wynikało to z trzech prostych czynników: nie miałam czasu, pieniędzy, ani tym bardziej znajomych. Wszyscy wiedzieli z jakiej rodziny pochodzę i mnie unikali. Bywało też czasami, że po...